Hejka!
(Od razu przepraszam za jakość zdjęć, robiłam je laptopem w trakcie prac na dworze xD)
W tym tygodniu szperałam po OLX i natrafiłam na kilka
ciekawych końskich obiektów :P
Moją uwagę przykuł lekko zniszczony gipsowy koń pociągowy.
Chciałam mu tylko dorobić uszka i przemalować.
Nie wiem kogo winić za dosłownie poćwiartowanego konia (wina poczty, że mimo czerwonej naklejki 'Uwaga szkło!' paczka była traktowana jak inne, czy słabe zabezpieczenie figurki w paczce, hmm), no ale trudno, mniej 'zmielone' kawałki połączyłam w całość (klejem na gorąco xD), nie udało mi się spasować niektórych części za dokładnie, ale stwierdziłam, że to zamaskuję.
Tak więc przyszedł miły ciepły weekend i zabrałam się za niego. Nie mam jakiś specjalistycznych przedmiotów do modelowania, więc wykorzystałam mały płaski nożyk, gotową gładź i pilniki :)
Przy okazji nadałam wypuklejszych kształtów grzywie, ogonowi i chrapom oraz dodałam dłuższe włoski na ganasze i nogi :)
Tak wygląda po wstępnym malowaniu, jeszcze rozmyślam nad jego maścią, ale chyba będzie jabłkowity ^-^ Podstawę, na której stoi, mam zamiar oblepić sztucznym mchem, zrobi to trochę ciekawszy efekt niż pomalowanie jej na zielono :)
Jutro wznowię prace nad konikiem i oczywiście pojawi się post ze zdjęciami (tym razem przygotuję aparat xD), mam nadzieję, że uda mi się go skończyć :D
A tutaj mój pierwszy Breyer Classic - Shire, przygotowany na przyszłą zmianę maści ^u^
~ Pozdrawiam ♥ ~